Polityka wykorzystywania plików Cookies:
Informujemy, iż strona wykorzystuje pliki cookies w celach tworzenia statystyk i informacyjnych. Cookies nie są szkodliwe dla komputera ani dla użytkownika i jego danych. Zawartość plików cookies nie pozwala na identyfikację użytkownika. Za pomocą plików cookies nie są przetwarzane lub przechowywane dane osobowe. Korzystanie z cookies jest możliwe poprzez ich akceptację przez przeglądarkę i nie usuwanie ich z dysku. Można zablokować pliki cookies poprzez zmianę ustawień domyślnych swojej przeglądarki, pozostawienie ustawień domyślnych, powoduje, wyrażenie zgody użytkownika do stosowania plików cookies.
Nowe
08 marca 2017
06 marca 2017
03 lutego 2017
23 stycznia 2017
Podskórny Poznań

...a kraj był...

19 stycznia 2017
Wiara, nadzieja i miłość
Piotr Dobrowolski
środa, 10 września 2014
 Teatr

Od 6 lat na początku każdego sezonu w Teatrze Polskim w Poznaniu odbywa się finał konkursu dramaturgicznego, który należy dzisiaj – obok swojej równolatki, Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej – do najbardziej rozpoznawalnych i prestiżowych wydarzeń tego typu w Polsce. Jaki jest stan polskiej dramaturgii, kiedy coraz częściej usłyszeć można opinie o jej kryzysie, powolnym konaniu i rychłej śmierci? Uważam, że choć to sądy przesadzone, jest w nich – jak w każdej plotce – także ziarno prawdy. Z jednej strony, obserwować możemy powiększającą się grupę twórców docenianych, którzy, wrażliwi na otaczający ich świat i obdarzeni twórczą wyobraźnią, poszerzają zakres tematyczny pisanych przez siebie sztuk. Z drugiej jednak – coraz większa jest rzesza grafomanów (których nigdy nie brakowało) uważających dramat za łatwą formę literacką, która w ramach przyjętego, często schematycznego układu zniesie wszystko, a i tak zawsze uratują ją efekty inscenizacyjne. Równocześnie, co wyraźne od kilku sezonów, najbardziej spektakularne sukcesy autorskie należą do twórców powiązanych w symbiotyczne, stymulujące obopólny wzrost związki autora z reżyserem. Duety takie, jak Demirski/Strzępka, Jakimiak/Szczawińska, Cecko/Garbaczewski, Holewińska/Kowalski czy Janiczak/Rubin w naturalny sposób przełamują granicę, jaka przez lata dzielił tekst pisany od sceny. Jednak efektem ubocznym tendencji do łączenia się w zespoły pracujące nad jednorazowym projektem jest utrata przez dramat literackiej autonomii.

Metafory Rzeczywistości to konkurs dramaturgiczny, którego jurorzy od początku pracujący w niezmiennym składzie (znawca literatury współczesnej profesor Przemysław Czapliński, krytyk teatralny Łukasz Drewniak i dyrektor teatru Paweł Szkotak) nominują trzy spośród zgłoszonych tekstów. One prezentowane są publiczności w formie inscenizowanych czytań finałowych. Wyróżnieni już samą możliwością zobaczenia swoich utworów na scenie, autorzy rywalizują o trzy nagrody: główną ufundowaną przez Prezydenta Miasta Poznania (w tym roku to aż 25 tysięcy złotych), nagrodę publiczności i nagrodę dziennikarzy. Dodatkowo – zgodnie z dobrą praktyką teatru – do jego repertuaru wchodzi inscenizacja nagrodzonego tekstu. Jest więc o co walczyć.

W tegorocznej edycji do poznańskiego współzawodnictwa zgłoszonych zostało 199 tekstów dramatycznych. Podczas dwóch wieczorów pierwszego wrześniowego weekendu aktorzy Teatru Polskiego w inscenizowanych czytaniach zaprezentowali „Milczenie Simone” Jacka Góreckiego, „Pięć metrów kwadratowych” Piotra Domalewskiego i „Oblężenie” Piotra Rowickiego. Poznając je, można dojść do wniosku, że ubocznym celem konkursu jest konfrontacja publiczności z ciemną stroną otaczającego nas świata, w którym wiara, nadzieja i miłość zastąpione zostały nieufnością, zwątpieniem i nienawiścią. Z tym, co ukryte i złe w nas samych i to nie tylko w sensie jednostkowym, ale i społecznym. Jaka rzeczywistość, takie jej metafory.

Cykl prezentacji otworzyło „Milczenie Simone” debiutującego Jacka Góreckiego. Napisany jako monolog kobiety znajdującej się na skraju autodestrukcji, wspominającej toksyczną fascynację bólem i seksualnością, zaprezentowany został na pokrytej czarnoziemem scenie Malarni w formie dwugłosu. Decyzje reżyserskie Agaty Biziuk nie wystarczyły jednak, aby uatrakcyjnić monotonny, jednorodny tekst. Nie pomógł także pełen poświęcenia wysiłek występujących w czytaniu Pawła Siwiaka i – nowej aktorki w zespole Polskiego – Agnieszki Findysz. Tekst brzmiał jak zwierzenia rozmarzonej nastolatki o mrocznym usposobieniu. I choć formą przypominać mógł wewnętrzne monologi z późnych sztuk Becketta, a treścią – utwory Ingmara Bergmana opisującego kryzysy w związkach, odczuwalny był brak dramaturgii. O co właściwie chodziło w tej sztuce, dokąd ona zmierzała? – pytali zdezorientowani widzowie opuszczający salę po pierwszej prezentacji.

Dramat „Pięć metrów kwadratowych” Piotra Domalewskiego prezentuje hipotetyczne losy Nataschy Kampusch. Kilka lat po ucieczce z miejsca, w którym była przetrzymywana przez porywacza, kobietawprowadza się właśnie do nowego mieszkania, które kupiła za pieniądze zarobione na sprzedaży praw do książki i wywiadu telewizyjnego. Kolejne sceny prezentują jej relacje z pragnącym medialnej sławy sąsiadem, z rodzicami, którzy także chcieliby zarobić na rozgłosie dookoła córki, z agentem pośredniczącym w kontaktach z mediami i z prowadzącą wywiad prezenterką telewizyjną. Mrożąca krew w żyłach, oparta na faktach historia, o której przed kilkoma laty usłyszeć mógł każdy, stanowi znakomity pretekst do ukazania relacji – a może raczej transakcji – międzyludzkich, na które nie wpływają uczucia, a zasady rządzące handlem i wymianą. Chociaż obsada czytania reżyserowanego przez Jacka Jabrzyka, ograniczonego do prostej prezentacji tekstu, zagubiła część zawartych w nim sensów, „Pięć metrów” jawi się jako utwór nośny, o dużym potencjale scenicznym. Inscenizacyjne skróty pozbawiły go co prawda części znaczeń, jak nawiązania do problemu syndromu sztokholmskiego, całość pozostaje jednak ciekawym, rzetelnie opartym na źródłach utworem dramatycznym, który w pełni zasłużył na przyznaną mu nagrodę dziennikarzy.

Zwycięzcą tegorocznych Metafor, zarówno w opinii jury, jak i publiczności, zostało „Oblężenie” Piotra Rowickiego, nagrodzonego już w Poznaniu przed 4 laty za „Chłopca malowanego”, a w 2008 roku wyróżnionego za „Mykwę”. Prosty i znakomicie napisany tekst w czytelny, ale nie banalny sposób ukazuje sytuację księdza, który po powrocie z egzotycznej misji musi stawić czoła oskarżeniom o pedofilię. Ukrywa się w domu rodzinnym, unikając dziennikarzy i spędzając każdy dzień na koszeniu trawy w ogrodzie. W sztuce nie pojawia się – spodziewane w takich sytuacjach – oskarżenie Kościoła katolickiego, który zwykł przez lata ukrywać i tuszować przypadki wykorzystywanie dzieci przez księży. Temat ograniczony został do relacji matki i dziecka wobec kryzysu wzajemnego zaufania. Kobieta, która usiłuje ukoić nerwy alkoholem, przechodzi zmienne stany emocjonalne. Raz miota oskarżenia przeciwko wszystkim, ale nie własnemu dziecku, innym razem pociesza syna, by w następnej scenie napiętnować go. Tekst „Oblężenia” to dramat oparty na konflikcie wewnętrznym matki, jej zwątpieniu i zawiedzionych uczuciach. Stopniowo ujawniając prezentowane okoliczności i całą skalę matczynych emocji, budzi zainteresowanie publiczności. Joanna Zdrada, inscenizując czytanie, w którym udział wzięli Teresa Kwiatkowska i Michał Kaleta, uwydatniła wartości tekstu, wytrącając z rąk argumenty domniemanych przeciwników jego zwycięstwa.

Czy Metafory Rzeczywistości można uznać za zwierciadło, w którym odbija się całościowy obraz polskiej literatury scenicznej? Choć po siedmiu edycjach wydaje się, że łatwo przewidzieć preferencje jury i jego niechęć do bardziej wyzywających, abstrakcyjnych form pisania scenicznego, coś zawsze może nas zaskoczyć, jak miejsce dla „Milczenia Simone” w tegorocznym finale. W sumie jednak trzy zaprezentowane utwory tworzą ciekawe zestawienie, które odnieść można do triady wiary, nadziei i miłości, bo każdy z nich opowiada o kryzysie jednej z tych wartości: „Oblężenie” odnosi się do wiary, „Pięć metrów kwadratowych” – nadziei, a „Milczenie Simone” – do miłości. W tym roku najważniejsza okazała się wiara.


VII edycja konkursu poświęconego polskiej dramaturgii współczesnej
Metafory Rzeczywistości 2014
Teatr Polski w Poznaniu, 6–7.09.2014

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama




e.CzasKultury.pl

Polityka wykorzystywania plików Cookies, POLITYKA PRYWATNOŚCI:

Informujemy, iż strona wykorzystuje pliki cookies w celach tworzenia statystyk i informacyjnych.
Cookies nie są szkodliwe dla komputera ani dla użytkownika i jego danych. Zawartość plików cookies nie pozwala na identyfikację użytkownika. Za pomocą plików cookies nie są przetwarzane lub przechowywane dane osobowe.
Korzystanie z cookies jest możliwe poprzez ich akceptację przez przeglądarkę i nie usuwanie ich z dysku. Można zablokować pliki cookies poprzez zmianę ustawień domyślnych swojej przeglądarki, pozostawienie ustawień domyślnych, powoduje, wyrażenie zgody użytkownika do stosowania plików cookies.

×