Polityka wykorzystywania plików Cookies:
Informujemy, iż strona wykorzystuje pliki cookies w celach tworzenia statystyk i informacyjnych. Cookies nie są szkodliwe dla komputera ani dla użytkownika i jego danych. Zawartość plików cookies nie pozwala na identyfikację użytkownika. Za pomocą plików cookies nie są przetwarzane lub przechowywane dane osobowe. Korzystanie z cookies jest możliwe poprzez ich akceptację przez przeglądarkę i nie usuwanie ich z dysku. Można zablokować pliki cookies poprzez zmianę ustawień domyślnych swojej przeglądarki, pozostawienie ustawień domyślnych, powoduje, wyrażenie zgody użytkownika do stosowania plików cookies.
Nowe
05 maja 2016
Podskórny Poznań

Karnawał oporu

08 kwietnia 2016
Wojtaszczyk

Akcja hibernacja

08 marca 2016
Szybowicz

Sherlock i ja

25 lutego 2016
Sztuka na ścieżkach demokracji
Marek Wasilewski
piątek, 05 sierpnia 2011
 Sztuki wizualne

Pokazywana w weneckim Palazzo Doná wystawa „Particolare” nie jest być może najbardziej efektowną z wystaw towarzyszących Biennale. Biorąc jednak pod uwagę specyficzny kontekst i klimat polityczny, w którym tegoroczne Biennale się odbywa, wystawa ta jest znakomitym i bardzo celnym komentarzem do prac tam pokazywanych – na przykład do wystawy zabitego podczas rozruchów egipskiego artysty Ahmeda Basiony czy do cyklu filmów Yael Bartany, które można zobaczyć w pawilonie polskim, albo do pracy Thomasa Hirschhorna „Crystal of Resistance” w pawilonie szwajcarskim.

Tym wszystkim, którzy zastanawiają się, jaki jest związek między Biennale a wiosną ludów w Afryce Północnej, protestami w Hiszpanii czy Grecji, zadedykować można cykl fotografii, który otwiera wystawę w Fundacji Signum. Są to migawki ze studenckich protestów przeciwko obecności policji na terenach Biennale w roku 1968. Ulotki rozdawane od Placu świętego Marka aż do Rialto mówiły, że tam, „gdzie kultura kapitału staje się rynkiem zbytu, chęć sprzeciwu musi skonkretyzować się w postaci walki”. Mimo pompatycznego języka, hasło wydaje się dzisiaj aktualne bardziej niż kiedykolwiek. Pod bazyliką świętego Marka stała grupa demonstrantów z transparentami: „Biennale policyjne! Mówimy: nie Biennale Panów”. Po szturmie policji, który na szczęście obył się bez ofiar, demonstranci rozbiegli się. Jedno ze zdjęć, przedstawiające uśmiechniętych biegnących studentów, znalazło się na okładce katalogu „Particolare – ścieżki demokracji” (które z niewiadomych powodów w polskiej wersji funkcjonują pod hasłem: „sztuka, która wznieca niepokój”).

Interesującą kontynuacją tego wątku jest cykl filmowy Artura Żmijewskiego pod tytułem „Demokracje”. Są to rejestracje rozmaitych defilad, protestów, manifestacji. Zobaczyć możemy tam zarówno wystąpienia lewicowe, jak i prawicowe, radykalne i klerykalne. Najciekawszym wątkiem dokumentacji Żmijewskiego wydaje mi się ten moment, kiedy jego kamera rejestruje odgrywane przy tłumach gapiów dramatyczne rekonstrukcje historyczne, w których bolszewicy albo hitlerowcy dobijają bezlitośnie polskich rannych, by po chwili podnieść ich z ziemi i udać się na wspólnego papierosa. Groteskowość narracji historycznej podważa powagę demonstracji odbywających się „naprawdę”, ukazując ich niezbywalną teatralność. Tytuł „Demokracje” pokazuje, że mamy tu do czynienia z opowieściami wykluczającymi, bo w „naszej” demokracji nie może być miejsca dla demokracji naszego wroga.

Demokracje mogą istnieć obok siebie i przeciwko sobie, ale spotkanie w przestrzeni jednej demokracji wydaje się czystą niemożliwością. Być może dlatego możemy mówić raczej o ścieżkach demokracji albo ścieżkach do demokracji. Zawarte w tytule wystawy słowo „particolare” oznacza „szczegół”, „szczególny”, „szczególność”. Słowo to wykorzystał do swoich projekcji slajdowych włoski artysta Giovanni Anselmo. Od 1972 roku Anselmo aranżuje sytuacje, w których wyświetla pojedyncze słowo „particolare” na rozmaitych obiektach czy fragmentach architektury, zmieniając lub wzbogacając ich wymowę. Inny włoski artysta obecny na wystawie to Gilberto Zorio, który w swoich rzeźbach często powraca do motywu pięcioramiennej gwiazdy, będącej nie tylko symbolem rewolucji, ale także kosmicznej energii i potencjału zmian wynikających z radykalnych ruchów społecznych. Kontrapunktem dla tej gwiazdy może być rzeźba Mirosława Bałki „204x225x193”. To budzący niepokój stalowy ażurowy sześcian, rozświetlony gołą żarówka wiszącą u sufitu. Rzeźba ta przypomina klatkę i wydaje się niemym komentarzem nie tylko do Agambenowskiego państwa stanu wyjątkowego, ale też ostrzeżeniem przed utopijnymi poszukiwaniami rewolucjonistów.

Narracja ekspozycji w Palazzo Dona rozpoczyna się od pochodzącej z 1980 roku odbitki znaku „Solidarność” autorstwa Krystyny i Jerzego Janiszewskich. Plakat opatrzony jest autografem Lecha Wałęsy. Podpis ten przenosi dzieło artystów w przestrzeń polityki. Odwrotnej operacji, czyli przeniesienia świata polityki w obszar sztuki, dokonała Ewa Partum w performansie „Hommage à «Solidarność»” z 1982 roku. Na wystawie zobaczyć możemy powstały wówczas obraz z odciśniętymi pocałunkami artystki składanymi nad każdą literą słowa „Solidarność”. Niesamowita z dzisiejszej perspektywy jest dokumentacja akcji powtórzonej rok później w Berlinie. Naga artystka w otoczeniu dwóch ubranych od stóp do głów mężczyzn opowiada o tragicznej sytuacji w Polsce i znaczeniu jej akcji. Jej słowa przekładane są następnie na język niemiecki. Kontrast między nagą, mówiącą po polsku kobietą a ubranymi w garnitury niemieckojęzycznymi mężczyznami jest groteskowy i wieloznaczny. To spotkanie nie tylko kobiety i mężczyzny, ale także słabego z silnym, biednego z bogatym, które pokazuje przysłowiową już siłę bezsilnych. Tutaj warto wspomnieć także pokazywaną na wystawie pracę Krzysztofa Wodiczki „Porte-Parole”, część długiego cyklu realizacji, w których artysta stara się uczynić słyszalnym głos ludzi słabych, wykluczonych i nieprzystosowanych do życia w zachodnim społeczeństwie. Ciekawym zwieńczeniem tego wątku jest model stołu zaprojektowany przez Goię Meller Marcovicz „The powwow democratic sculpture table for 12” – idealnie transparentna konstrukcja okrągłego stołu i krzeseł. To stół, pod którym nic się nie ukryje. Negocjacje stają się jawne i nie można przy nim zawierać żadnych tajnych porozumień.

Jak pisze w przewodniku po wystawie Andrzej Turowski: „Sztuka nie rozwiąże problemów politycznych, lecz umieszczając się w samym centrum konfliktów, może podważać racjonalizujące lub fałszywe odpowiedzi na współczesne pytania (o wojny, o biedę, o pochodzenie, o aspiracje, o sprawiedliwość, o marzenie, o prawo, o szczęście itp.). Sztuka polityczna w demokracji czyni wątpliwym to, co oczywiste…”. I właśnie dlatego wystawy takie jak „Particolare” wydają się w panoramie weneckiego Biennale szczególnie ważne.

„Particolare – paths of democracy”
Wenecja, Palazzo Doná, 4.06. – 26.11.2011

Fot. Venezia 1968, C Archivio Alberto D'Amico, Silvestro Lodi-1

Powyżej:
Katarzyna Kozyra, „Więzy Krwi”, 1995
Krzysztof Wodiczko, „Porte-Parole”, 1996-1999
Marek Szczęsny, „Emigrants”, 2010
Mladen Stilinovic, „An Artist Who Cannot Speak English Is No Artist”, 1992–2011
Zofia Kulik, „Wojny etniczne”, 2010–2011
Givanni Anselmo, „Particolare”, 1972

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama


Reklama




e.CzasKultury.pl

Polityka wykorzystywania plików Cookies, POLITYKA PRYWATNOŚCI:

Informujemy, iż strona wykorzystuje pliki cookies w celach tworzenia statystyk i informacyjnych.
Cookies nie są szkodliwe dla komputera ani dla użytkownika i jego danych. Zawartość plików cookies nie pozwala na identyfikację użytkownika. Za pomocą plików cookies nie są przetwarzane lub przechowywane dane osobowe.
Korzystanie z cookies jest możliwe poprzez ich akceptację przez przeglądarkę i nie usuwanie ich z dysku. Można zablokować pliki cookies poprzez zmianę ustawień domyślnych swojej przeglądarki, pozostawienie ustawień domyślnych, powoduje, wyrażenie zgody użytkownika do stosowania plików cookies.

×